2014/04/07

Sówka

  Ostatnio nie mam czasu na bloga, bo uczę się do testów (sic!) i do tego staram się o jak najlepsze oceny. No i trochę mi się nie chce, przyznaję. Gdy tylko ta gorączka minie na pewno popracuję nad postami, bo mam kilka fajnych pomysłów :D Ale najbardziej przeraża mnie to, że zamiast myśleć o rzeczach ważnych, coraz bardziej skupiam się na tym, na czym nie powinnam (za 68 dni koncert Flo, srylion rysunków czeka do namalowania, dziś premiera 4 sezonu GoT, ciągle czytam Riordana, uzależniłam się od AM i muszę obejrzeć Niezgodną - i jak tu żyć, ja się pytam!?!?).
  A teraz voila! Sesja z moim plecaczkiem od mamy w roli głównej! :)







fot. Roksana ||| sweter, bluzka, spodnie - sh | plecak - ccc 


2014/03/21

Małe zmiany

Dziś pierwszy dzień wiosny, a ciepłe słońce, które grzeje od paru dni inspiruje mnie do działania, więc ja, wielce ambitna osoba, postanowiłam sobie, że najbliższe dwa miesiące spędzę aktywnie. Zero leniuchowania. Stworzyłam sobie krótką listę rzeczy, które powinnam i nie powinnam robić. Coś jak postanowienia noworoczne, tyle, że na wiosnę. Podzielę się nimi z Wami, może też skorzystacie :)


   1. Ogranicz internet! Zawsze wydaje się, że minęło 10 minut, a tak naprawdę siedzę przed komputerem dobrą godzinę. Facebook i Tumblr wciągają, dlatego postaram się ograniczyć czas spędzony w internecie.



   2. Jedz mniej słodyczy a więcej warzyw i owoców. Mam z tym wielki problem, jestem uzależniona od cukierków, na śniadanie jem pączka i co chwilę podjadam czekoladki. Chcę z tym skończyć, bo tyle cukru szkodzi całemu organizmowi i zębom, nie mówiąc już o fałdkach tłuszczu. Zamiast tego postaram się jeść więcej owoców, które też przecież są słodkie, a mrożonki na obiad zastąpię czymś innym (jak tylko nauczę się przyrządzać coś innego oprócz naleśników ;]).



   3. Rozwijaj zainteresowania. Od jakiegoś czasu nie robię nic w tym kierunku, nie rysuję, nie robię zdjęć, nie czytam. By to zmienić muszę się zmobilizować i stworzyć jakieś pomysły, które będę mogła realizować. Już udało mi się zrobić postęp i stworzyłam parę rysunków oraz zgromadziłam kilka książek i teraz czytam dwie na raz, a w kolejce czekają 22 kolejne! :D



   4. Utrzymuj porządek w swoim pokoju. Jestem okropną bałaganiarą, co tylko posprzątam, już mam brudno. Wczoraj zrobiłam porządek, wypucowałam podłogę, ogarnęłam biurko i będę starać się utrzymać taki stan do końca miesiąca, a dla mnie to wielkie wyzwanie.



   5. Aktywnie spędzaj czas. Najpierw spełnię punkt 1. a potem czas który zyskam, poświęcę na poniższe zajęcia. A aktywnie czyli jak? Będę:
  • wychodzić na spacery, na świeże powietrze;
  • biegać by poprawić kondycję, bo mam strasznie słabą;
  • spotykać się z ludźmi (jestem typem odludka :c);
  • jeździć na rowerze i rolkach;
  • sprzątać, bo nie ma to jak wysiłek przy odkurzaniu! :)


   6. Ubieraj się kolorowo (ty też, Roksana). Zauważyłam, że ubieram się adekwatnie do nastroju, a że rano nigdy nie czuję się najlepiej, ciągle chodzę na szaro. Pomyślałam, że może zadziała to i w drugą stroną i jeśli ubiorę się na kolorowo to i humor mi się polepszy! Zobaczymy :p



   7. Ucz się języków obcych. W moim przypadku angielskiego. Zależy mi na jego dobrej znajomości, bo ciągle mam nadzieję, że w przyszłości wyjadę gdzieś za granicę. Kuję słówka, ale gramatykę trochę olewam, poznaję wszelkie angielskie powiedzonka i idiomy, co trochę trudno ogarnąć, bo ciągle pojawiają się nowe. Oglądanie filmów i czytanie książek po angielsku oraz słuchanie angielskich piosenek robi swoje, umiem angielski coraz lepiej, jednak z wymową trochę słabo.



  Tak oto wygląda mój plan na koniec marca i kwiecień. pierwszy raz robię coś takiego i nie wiem czy się sprawdzi, jeśli tak to pewnie się o tym dowiecie, bo będę wrzucała zdjęcia z moich spacerków (na zrobienie posta zawsze znajdę chwilę ;)). A teraz stosując się do punktu pierwszego, kończę notkę! Mam nadzieję, że ktoś z Was zainspiruje się moimi postanowieniami  i również postanowi zmienić styl swojego życia :) Pozdrawiam!

2014/03/16

Mój ideał









 fot. Roksana ||| sweter - sh | spodnie - H&M | torebka - Reserved | naszyjnik - Parfois

  Uwaga, post poświęcony zachwytom nad ciuchem!
  Uwielbiam, kiedy znajduję w lumpeksie takie piękne, cudowne ciuchy prosto z moich snów. O limonkowym sweterku z warkoczami marzyłam od lat. No dobra, od roku, ale bardzo intensywnie. I oto znajduję go w ciucholandzie! Nie wierzyłam własnym oczom. Przy szyi miał małe rozdarcia, ale to nic nie szkodzi, 5 minut i już zaszyte. Mam tyle pomysłów na niego, z tyloma kolorami się łączy, pasuje do jeansów, do spódniczek, do wszystkiego... Jest ciepły i wygodny, i luźny tak jak lubię. Ma rękawy 3/4, jest dłuższy z tyłu. A zielony-limonkowy to mój najulubieńszy kolor świata! Rozpływam się ze szczęścia! :D